
XCIV
26.02.2011Moja mama była właścicielką Vapiano. Wpierw coś liczyła, ale po drugiej siedem chodziła po gościach i usiłowała ich wyrzucić. Nakrzyczała na młodą parę na randce i na kobietę jedzącą frytki z cukrem pudrem, wykrzykując, że “jedzenie psa nie stygnie”. Musiałem ją uspokajać.
**********
Leżałem pod Anetą i razem sprawialiśmy sobie przyjemność oralną. W tym samym czasie pokazywała mi swoje komiksy zrobione w polifiction.pl. Jeden z nich był o tym, że księżniczka narysowana przez znanego rysownika mówiła coś po niemiecku i wypluwała kumę, a chłopak albo kosmita obok niej powiedział – “Łał, niemiecka magia.”.