
XCI
23.02.2011Wszedłem do pokoju w którym była Laura. Pocałowała mnie. Nie mogłem się od niej odsunąć, ale przypomniałem sobie, że ona ma przecież dziecko. Wtedy wzięła do ust mojego penisa i zanim się spostrzegłem coś zimnego i wilgotnego spłynęło mi po nodze. Było bardzo przyjemnie.
**********
Przyszła do mnie wieczorem Eliza. Robiła mi mętlik w głowie. Powiedziała, że do mnie nie wróci, ale, że mogę do niej przyjechać, bo współlokatorów całą noc nie będzie. Dostałem też taką samą informację od Nataszy i, chociaż wolałem spędzić z nią czas, głupio mi było zostawić Elizę samą.
**********
Byłem w Anglii, ale wszystkie rozmowy i napisy były spolszczone. Bardzo kiepsko spolszczone. Cały kraj modlił się do kaczek, bo Anglicy uważali, że te ptaki są nieśmiertelne.
Chciałem przeprowadzić eksperyment, żeby zobaczyć co się stanie jeśli przeniosę krewetkę wielkości kurczaka ze słonej fosy po jednej stronie muru do słodkiego jeziora po drugiej stronie. Odkrycie było zdumiewające – krewetka przez chwilę leżała bez ruchu, aby po chwili dogonić kaczkę i wciągnąć ją pod wodę. Potem jeszcze drugą i trzecią.
Pobiegłem do Pauliny, żeby jej przekazać tę informację. Powiediałem jej o moim eksperymencie. Stwierdziła, że krewetka pewnie szybko umarła w słodkiej wodzie. Zdziwiła się, kiedy opisałem jej co zobaczyłem.
*
Pod mostem oddzielającym fosę od jeziora, przy wielkim pionowym, zwieńczonym łukiem oknie stał żuraw i wydawał dźwięki jak kaczka.
*
Przy szklanych drzwiach rozmawiałem z Gośką, Edytą i jeszcze jedną dziewczyną. Zastanawiały się gdzie jest Grażyna. Kiedy ktoś pokazał, że już przebrana wsiada do samochodu przed budynkiem, Gosia wybiegła do niej zza kasy. Po chwili wróciła się jeszcze na sekundę, żeby nam coś powiedzieć.